
ten typ taxowki jest uwazany za niezwykle luxusowy, ten okaz byl troche zdezelowany, ale rzeczywiscie jechalo sie komfortowo

w drodze do coimbatore - stamtad lapiemy autobusa do Madrasu

to on ukradl mi bulke !!

odejdz precz albo zaklne cie w imie szatana !!

ulice Chennai czyli Madrasu sa niezwykle kolorowe, tego dnia bylo akurat jakies swieto i mozna bylo zobaczyc wiele osob pomalowanych w ten sposob

hmmm gdzies tu zaparkowalem

ha tutaj wiedza jak ladnie wyeksponowac towar

panie schow ten aparat !!

jeden z nielicznych przykladow nowoczesnej architektury

drzemka na plazy

stwor wylowiony z morza

Cheeng jest swietnym przewodnikiem kulinarnym, zna naprawde swietne restauracje, a ta rybka to niebo w ustach

zreszta tak jak pozostale jedzenie chicken i mutton briani - ryz z mieszanka przypraw i miesem, do tego obowiazkowe moje ulubione lassi

po obiedzie zawsze podawane sa specjalne ziola ktore je sie z cukrem, odswiezaja oddech ale rowniez swietnie smakuja

to jest hmm miejsce przeynaczone do modlitwy, medytacji w kosciele

nastepnym miejscem do ktorego sie udalismy po wizycie w kosciele byla hinduska swiatynia

niestety robienie zdjec w srodku jest zakazane, wiec wspomnienia zostawie dla siebie

za to w tym kompleksie swiatyn mozna juz bylo robic zdjecia

swiatynia

swiatynia

swiatynia

swiatynia

swiatynia

ostatnie spojrzenie i ruszamz dalej

sie zatkalo sie

to miala byc rozrywka dla mnie

ale zarowno cheeng jak i maria strzelali lepiej, powiedzialem im ze tak nie powinno sie traktowac gosci

dzien powoli zmierzal ku koncowi

nastepnym celem byla 2 najdluzsza na swiecie plaza, na plaze nie poszlismz bo bylo juz pozno, ale za to pozwiedalismy okolice

za ta pania wrecz bieglem zeby zrobic jej zdjecie, chyba ja tylko przestraszylem, moje faux pais

Cheeng Maria bardzo zglodnieli

Cheng i Maria

byl to naprawde mily wieczor, przez caly dzien temp oscylowala wokol 38 st, wiec dopiero teraz moglismy ostygnac

i to co tygryski lubia najbardziej w domu czekala na nas kolacja przygotwana przey tate marii, poniewaz napomknalem ze chcialbym skosztowac owocow morza, tata marii przygotowal specjalnie dla mnie 2 rodzaje krewetek oraz sos z wolowina mmm

a zeby wszystko sie dobrye skomponowalo trzeba bylo popic domowym winem ... cale to polaczenie to raj dla kubkow smakowych

co jak co ale to byl najbardziej kulinarny dzien w moim zyciu

nastepnego dnia z rana udalismy sie na przejazdzke motorem po okolicy, oczywiscie musielismy sie zatrzymac przy pobliskiej swiatyni

gziekolwiek sie nie pojedzie, wszedyie mozna znalezc takie wlasnie male swiatynie

obowiazkowo musialem zrobic sobie zdjecie z tutejszym kaplanem

kaktusy tez tu mozna znalezc

i drzewa ktore sa szersze niz wysokie

niby takie male pnacza

ale po pewnym czasie moga dac duzo frajdy

od pozatku czulem ze cos jest nie tak w tym spojrzeniu

jednak zbagatelizowalem objawy, postaowilem sie zapoznac, skonczylo sie wielkim placzem

ten twardziel nie plakal

po powrocie stwierdzilem ze zrobie sobie spacer po okolicy

domki

domki

domki

moja ulubiona czesc domu marii, juz sobie wyobrazam jak sie tutaj bujam czytajac gazete i popijajac kawe

nie bylbym soba gdybym nie wszedl na dach czyli w tym przypadku taras

zalapalem sie rowniez na lunch,juz nie pamietam co to bylo ale bylo naprawde pyszne, tata marii zamienia sie w boga przy garnkach

motor jest jeszcze bardziej prorodzinnym pojazdem niz myslalem, dodam tylko ze to bardzo czesty widok

niestety nie wszyscy zalapali sie na miejsca siedzace i stojace w autobusie, ten pan powinien zaplacic tylko polowe biletu za polowe ciala

Vellour wita

nie marnowalismy czasu i od razu udalismy sie aby zobaczyc slawny fort

niestety zdjecia musialem robic w biegu, gdyz musielismy odiwezc marie do jej akademika

wnetrze swiatyni

wnetrze swiatyni

nastepnie udalismy sie na dworzec, to co zwrocilo moja uwage to stan instalacji elektrycznej

niestety nie zlapalismy autobusu, w hotelu rowniez znalazlem ciekawe rozwiazania

w ten sposob doszedl nam dodatkowy dzien na zwiedzanie, najpierw pojechalismy na kampus po marie

uczelnia na ktorej studiuje maria to druga najlepsza prywatna uczelnia w Indiach, kampus jest naprawde nowoczesny

Maria zabrala swoja przyjaciolke i razem udalismy sie autoriksza jeszcze raz do fortu cobym mogl spokojnie go pozwiedzac

najpierw zrobilismy spacer wokol murow fortu

mury fortu

mury fortu

tak oczywiscie musialem tego sprobowac

fort

szybko nawazalem nowe znajomosci

smacznego

hopsa

wlochate drzewo

wlochata uliczka

tuz za maria i jej przyjaciolka jest hmmm naturalne siedzenie w drzewie

bawelna indyjska

i jest mieciutkie jak pupcia niemowlaczka

lunch w restauracji chinskiej, rozne rodzaje makaronow i rozne mieska, kolejna swietna knajpa, niestety przyjemnosc dla 4 osob to 20 zl - zdzierstwo

aby wejsc do zlotej swiatyni trzeba bylo miec dlugie odzienie, bylem wiec zmusyonz do kupna tej hmmm husty, swoja droga jest to niezwykle popularny stroj wsro mezczyzn